niedziela, 29 kwietnia 2012

sobota, 28 kwietnia 2012

bo nim skonczysz myśl dokończyć, ja od Ciebie będę dalej

Ziemia po wyjątkowo upalnym dniu, późną porą zaczęła oddawać swoje ciepło. Czułam to wyraźnie swoimi wszystkimi członkami. Od stóp do głów.
- Głupia. - mruknęłam.
Nie wiedziałam jak inaczej określić tę materię, która ze wszystkich sił próbowała mnie ogrzać. Nic nie było w stanie mnie ogrzać. To ja oddawałam ciepło. Te ciepło, którego zawsze było tak mało. To ciepło, które  sama zawsze musiałam uzupełniać, poprzez dotyk jego wiecznie ciepłego ciała. Oddawałam je, tak samo jak oddawałam swoje ostatnie ciche oddechy. Nie miałam sił już nic mówić czy mruczeć. Krew po woli napływała do ust i krok po kroku dusiła mnie w jakże skuteczny sposób. Smak krwi wydał się jak słodki nektar. Wszystko nagle wydało się  takie dobre i spokojne. W końcu je odnalazłam. Szczęście. Właśnie teraz gdy oczy zaszkliły mi się i znieruchomiały. Na zawsze.

Kwiatkowska.

Ja chcę czuć to, co czujesz Ty...

Drą się na mnie, że śpię do 13. Nie moja wina, w końcu zmęczenie zwyciężyło. Należało się organizmowi po bezsennej nocy. Oczy się chyba zmęczyły, ale serce bardziej. Za szybko biło. To do niego nie podobne, nawet po ogromnym wysiłku tak nie wali. Ech. Nigdy nie sądziłam, że będę w stanie się tak zakochać... A jednak.

"I choć ode mnie daleko jesteś, ja to wiem
będziemy znowu razem, wiem, nadejdzie ten dzień
pijemy z tego źródła, które nie wyczerpie się
będzie dobrze, nigdy nie będzie źle"

pozdrawiam,
Kwiatkowska.

piątek, 27 kwietnia 2012

Popatrz jak ładnie światło odbija się w tych łzach...

ej, Ty, zakochana!

"And she wants to be free
From all this captivity
So she'll be who she will be
They cyan tell her who she need
They cyan tell her who she want
Who she cant, she's have her owna chant
Chat or owna plot
And colour of her owna ?
Call mi over her owna apartment
No as har start the phone that's gone she stop with
She know seh she know fi par with
One like I, even though so much import it
But she haffi do har owna thing
Cah she cyan never live life of dem"

pozdrawiam,
Kwiatkowska.

środa, 25 kwietnia 2012

Płynę Ci wpierdolić.

Kocham moich przyjaciół, wyżerać im jedzenie z lodówki, spać do południa w ich łóżku, zapraszać gości do ich domu a później udawać ze ich nie znam. To do Ciebie Grubasie! <3 
Deszcz powinien ostrzegać, kiedy zamierza padać.



"Z tego co ludzkie nam obce
Nie jest nic
O tym co boskie też
Lubimy śnić
Ale robimy tak niewiele
A raczej nie robimy nic
I choć wierzymy bogom
Nie wierzymy sobie
Że moc jest dana nam
Wszak marnym pyłem człowiek
A może nie, nie potrafimy już inaczej
Nie potrafimy już...
Tylko tu i teraz
Tylko teraz i tu
Nie we wspomnieniach
i nie w marzeniach
Żyć możesz tylko teraz i tu"
pozdrawiam,
Kwiatkowska.

poniedziałek, 23 kwietnia 2012

Bo potrzeba uzdrowienia chorych serc.

Kawały rosyjskich studentów w wykonaniu polskich gimnazjalistów.

"Mimo, że czasem masz już wszystkiego dość,
a życie nie jest takie jakbyś chciał.
Na widok otoczenia ogarnia Cię złość,
obraz przyszłości powoduje strach.
Smak życia nie jest już taki, jak kiedyś,
w telewizorni tylko kłótnia za kłótnią.
Liczy się tylko wojna i pieniądze -
Hej Bracie! Hej Siostro! Wyrzućmy te żądze!"

pozdrawiam,
Kwiatkowska.

niedziela, 22 kwietnia 2012

Mów cicho, jeśli mówisz o miłości.

To, co zabija człowieka to rutyna. Każdy dzień zaczynamy i kończymy tak samo. Dzień w dzień ten sam scenariusz. Przestajemy żyć, zaczynami istnieć a to najgorsze co może nam się przydarzyć. Próbujmy więc robić co innego. Spróbujmy nie tylko zadziwić innych, ale też samych siebie. Jest z pewnością coś, co nam pomoże.

"I get up in the evening
And I ain't got nothing to say
I come home in the morning
I go to bed feeling the same way
I ain't nothing but tired
Man, I'm just tired and bored with myself
Hey there baby I could use just a little help"

pozdrawiam,
Kwiatkowska.

tomorow will be the kindder.

Co jest najgorsza cechą ludzi? Tych złych jest wiele, ale gdybym miała je odpowiednio klasyfikować, wybrałabym chyba brak szacunku. Brak szacunku, którego uczymy się od najmłodszych lat. Rodzice potrafią znieważyć dzieci, pozbawiając ich rozpoznawania granicy. Później dzieci wyzbywają się szacunku do rodziców, następnie do ogólnie osób starszych. Świetnym przykładem jest brak szacunku dla nauczycieli, wśród uczniów oczywiście. Szacunek trzeba mieć do wszystkiego. Do ludzi, do przyrody, do samych siebie. Bez szacunku nie ma moralności, a będąc niemoralnym stajemy się nieludzcy.

"Kiedy bliżej z tobą będę
Nie rozmyślaj nad tym wcale
Bo nim zdążysz myśl dokończyć
Ja od ciebie będę dalej
Między blisko a daleko
Zawsze możesz spotkać mnie"

pozdrawiam,
Kwiatkowska. 

piątek, 20 kwietnia 2012

entre dos tierras

Jestem chodzącym barometrem. Uwaga moi mili, zmienia się pogoda. Czuje to na własnych stawach. Musze to zapisać na liście "MOJE NADPRZYRODZONE DARY", będzie to mieć pozycję numer dwa! Zaraz po "Odwieczna wiedza na temat smaku biedronek". Tak, te moje fascynujące zdolności. Jakże pięknie jest być sobą. W towarzystwie, które się uwielbia. Jest wiosna, kwitną nie tylko kwiaty wiśni. Jednym zdaniem - jest ślicznie i niech tak pozostanie. ;)
Mam ochotę na wyszyystko! Od sprzątania, przez naukę i na odpoczynku kończąc. 

"Come away little light
Come away to the darkness
In the shade of the night we’ll come looking for you
Come away little light
Come away to the darkness
To the ones appointed to see it through
We are calling for you
We are coming for you"

pozdrawiam,
Kwiatkowska.

czwartek, 19 kwietnia 2012

I'll be waiting here. For you.

Zaczynam szukać sensu swojego życia. Pomóżcie mi go znaleźć.

"Today I've cried a many tear,
And pain is in my heart,
Around me lies a somber scene,
I don't know where to start.
But I feel warmth on my skin,
The stars have all alligned .
The wind has blown, but now I know
That tomorrow will be kinder."

wtorek, 17 kwietnia 2012

Cause this love is not a game to me

Uwielbiam siebie rozbawiać, tworząc w głowie powieści godne nagrody Nobla. Uwielbiam ta moją głupotę, która wmawia mi, że jestem kimś więcej niż zwykłą 15latką. W rzeczywistości przeżyłam tak mało a moja wiedza jest tak płytka, że jedyne co mogłabym stworzyć to dwu kartkowe opowiadanie dla dzieci -5.

A tak w ogóle to tułam się po kinach. :)


"Just as the angel cried for the slaughter,
Abraham’s daughter raised her voice.
Then the angel asked her what her name was,
she said,
“I have none.”"

pozdrawiam,
Kwiatkowska. 

poniedziałek, 16 kwietnia 2012

co było z czasem uleciało

Magia książek polega na tym, że przenosi nas w kompletnie inny świat. Potrafię tak zatracić się w wyimaginowanej rzeczywistości spisanej na kartkach, że sama przeżywam zawarte w niej wydarzenia. Staję się jednym z uczestników obecnej akcji, zagłębiam się w fabułę. Jakże bolesny jest upadek na twardy fundament codziennego żywota. Jak trudno wraca mi się do tych zwykłych zajęć i schematów. Wiem, że zawszę cząstka mnie będzie podróżować gdzieś zamknięta w szczelną cele stworzoną z kartonowych okładek a zagadka polega na tym, czy kiedyś uda mi się stworzyć jej dogodne mieszkanie, które sama umieszczę włamując się do zamkniętego świata przygód.

"Wybudowali parę dróg
Zrobili płatna autostradę
Ludzie ci sami bardziej źli
Wciąż upijają się nawzajem
W dzienniku ciągle mówią że
Polska Polską być przestaje
Umarł na krzyżu sierp i młot
Lecz znów na nowo zmartwychwstaje"

pozdrawiam,
Kwiatkowska.

sobota, 14 kwietnia 2012

se refleja cada dia en mis lagrimitas...

Tak dziwnie spędzić cały dzień na wiosce. Dawno tego nie było... Zawsze tułałam się niewiadomo gdzie, gdzieś gdzie nie znaczę nic. Tu jest inaczej. Znam wszystkich i wszystko. Dziwie się ludziom w miastach i tego, że nie czują się obco w miejscu, gdzie nie mogą powiedzieć "dzień dobry", gdy mijają ich ludzie, którzy żyją obok Ciebie. Ja bym tak nie umiała. Czuje się dziko, gdy mijam kogoś bez słowa. Aż prosi się tu o wymianę dwóch prostych słów, oraz dwóch prostych uśmiechów. Wtedy od razu wszystko staje się jakby weselsze i milsze. Zadziwiające są kojące działania lasu. Za każdym razem, gdy z niego wychodzę wszystko staje się lepsze. Mam nadzieję, że będzie tak i teraz, bo wcale nie jest najlepiej, tak jako powinno być. Wierzę w to, że będzie. Wierzę też, że dzień spędzony z książką jest dniem nie straconym, bo inaczej nie wytłumaczę porywających zajęć tego dnia. I ten odcień denaturatu w moim pokoju. :)
  A teraz Ja i Ty

 "Malo, malo, malo eres no se daña a quien se quiere, no,
tonto, tonto, tonto eres no te pienses mejor que las mujeres"

pozdrawiam,
Kwiatkowska.


piątek, 13 kwietnia 2012

teraz ja, Ty...

Weekend.

"Nie obchodzi mnie cały świat i to, że jest gdzieś obok.
Kolejny dzień, nie chce mi się nawet ruszyć głową.
Spomiędzy nas płynie sygnał wysyłany w kosmos.
Ej! Mów, jeśli trzeba Ci znów kolejnych słów, tak łatwo wychodzą Ci z ust..."

pozdrawiam,
                                                                                                                                                                                                         Kwiatkowska. 

czwartek, 12 kwietnia 2012

girl on fire.

Mój pokój jest w rozsypce a ja śpię nie na mojej podłodze i jestem niewyspana. ;c Ech, niefajny mam humor. Nie lubię tego. W gruncie rzeczy to wyjaśnione z góry, ale i tak nie lubię tego. W tej chwili jestem w W pierścieniu ognia.

"Cause this love is not a game to me
We’ll survive
And start an uprising
You can ignite 
Stand and fight 
Don’t cave in
So let’s the games begin"

pozdrawiam,
Kwiatkowska.

środa, 11 kwietnia 2012

U know what i mean.

U tu, Me tu, U know what I mean... 

"ja nie chcę wiele,
ale nie mniej niż wszystko:
Ciebie i zieleń
i żeby listkom
akacji było wietrznie,
i żeby sercu - bezpiecznie,
i żeby kot się bawił firanką
jak umie
żeby siedzieć na jerozolimskim ganku
i nic nie rozumieć."


pozdrawiam,
Kwiatkowska.
 

niedziela, 8 kwietnia 2012

wieczorem zasypia sama budzi się rano.

Białe święta? Trochę z opóźnieniem. Pogoda lubi płatać figle. Ale ładnie jest, ślicznie. Przytyje, jak nic, przytyje.

"Just close your eyes,
The sun is going down.
You’ll be all right,
No one can hurt you now.
Come morning light,
You and I’ll be safe and sound."

pozdrawiam,
Kwiatkowska.

sobota, 7 kwietnia 2012

Wesołego Alleluja

Święta. Dobry czas na odpoczynek. Na spacery. Na nowe wspomnienia. Na tęsknotę. 


"Chciałbym się jeszcze powłóczyć z Tobą, póki żyjemy i mam Cię obok.
Zjechać z Tobą w dół po poręczy,
wspólnie się wyczołgać z nędzy.
Schować szczęście tu pod podłogą,
zanim przyjadą i nas wywiozą.
Zobaczyć razem niebo po burzy,
skoczyć w kałuże, żyć jak najdłużej..."

pozdrawiam,
Kwiatkowska.

niedziela, 1 kwietnia 2012

you make me beautiful

Ce Cię teraz, tu, przy mnie. Mało Ciebie mam, a to więcej niż tlen.

leon śpi, jak zawsze.

"I remember tears streaming down your face,
When I said I’ll never let you go.
When all those shadows almost killed your light,
I remember you said don’t leave me here alone,
But all that’s dead and gone and passed tonight."

pozdrawiam,
kwiatkowska.