wtorek, 28 lutego 2012

Jak widać na załączonym obrazku to czego chciałam to dostałam, znaczy okulary i koszulę. Cieszę się z wyboru obydwu, choć w moim okularach podobno wyglądam jak pani profesor. W ogóle mi to nie przeszkadza. Przeszkadza mi za to stosunek niektórych ludzi do mnie, który mnie tak irytuje... Dziś był dobry dzień, ale teraz jest wieczór, i jakoś mi niefajnie. W niedziele jadę na koncert, coś na co tak dawno czekałam. W tej chwili niczego nie chce. Bo niczego nie potrzebuje. Znaczy pewnie i potrzebuje, ale teraz i tak tego nie dostanę.
Wkurzają mnie moje sny, ostatnio jak nigdy. Zawsze je lubiłam, teraz strasznie są zdeformowane. Nie wiem co się stało, niech się to odstanie bo nie lubię teraźniejszości. 


pozdrawiam,
Kwiatkowska. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz