true, honey.
Chylimy się ku końcowi, dnia oczywiście. Dzisiejszej nocy miałam wysyp snów, jak to możliwe, że wszystkie trzy łączyła jedna osoba o której się praktycznie nie myśli? Lubie te durne projekcje mózgu. Pokazują lepsze spojrzenie na niektóre sprawy i przypominają o różnych osobach, których nie ma już praktycznie w Twoim życiu a obecną są non stop w Twojej świadomości. Pora zrobić plany na najbliższe miesiące i obrać kurs na wakacje. Skupiamy się na jednym i trzeba zaplanować cumpleanos. Czyżby zapach gór we kwietniu? Nie mogę się doczekać. I wrzosowa świeżość w mojej prywatnej norze.
"jest tak samo, może tylko trochę smutno
i nie mówisz dobranoc i nie mogę przez to usnąć
i może trochę pusto i znowu jest to rano
i znowu uwierzyć trudno, że marzenia się spełniają"
pozdrawiam,
Kwiatkowska.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz