"Tiaa. A może to cała planeta stanęła
Tak nagle jak w odwrocie żagle?
Mam Magle w głowie, porwane sensu kable.
Gdyby nie to, że nocą przypinam ciało do łóżka
Pewnie wyleciałbym w kosmos i rozpadł jak scrabble.
Ble, ble. Lecz zapiąłem pasy
I może to przez to zostałem sam,
A cisza depcze mnie i szepcze ze wszech stron.
Myślę przytomnie: może to mnie, a nie ich obcy,
Poddają psychotestom, iluzjo-szelestom."
Tak nagle jak w odwrocie żagle?
Mam Magle w głowie, porwane sensu kable.
Gdyby nie to, że nocą przypinam ciało do łóżka
Pewnie wyleciałbym w kosmos i rozpadł jak scrabble.
Ble, ble. Lecz zapiąłem pasy
I może to przez to zostałem sam,
A cisza depcze mnie i szepcze ze wszech stron.
Myślę przytomnie: może to mnie, a nie ich obcy,
Poddają psychotestom, iluzjo-szelestom."
pozdrawiam,
Kwiatkowska.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz